| Lyrics: | Dzie za dniem
Widz w sobie jakie zmiany
Mniej spokoju
Troch jakby obkany.
Skd ten
wiatr wyd agle,
W bezkresnej pustce mojej gowy
Stoj i odwracam si nagle
Soce ? To nie
soce.
Ciepo, cho zimno, to
Dni, ktre nie s takie same.
Przeceny, na ktre
patrz
Zegar, ktry cigle pieszy
Co, co umiecham si zawsze
Drzwi w szafie.
Ale nie to
w sednie sprawy,
Nie schody i szyby,
Nie szufladka w szafce
Lecz kto prawdziwy.
Okrt
mj w przysta zawija
By rce ogrza, by si zatrzyma.
Jakbym zapomnia, e byem tam ju
Lecz te
drogi, ktre znam,
Prowadz wanie tam. |